piątek, 4 października 2013

Jestem! Żyję! Ruszam tyłek! Wyzwanie!

Hej wszystkim ;*
Przepraszam za nieobecność, ale jak wiadomo zaczęła się szkoła, egzaminy, testy do rozwiązywania i lekcje fakultatywne.. czyli mało czasu na cokolwiek.
Niedługo podsumuję włosowy wrzesień, ale dziś chcę Wam napisać o moim wyzwaniu :D

Otóż przez 30 dni mam zamiar ćwiczyć z Mel B. : brzuch, nogi i pośladki. Zaczęłam już wczoraj :) Zakwasów nie ma jakiś strasznych, boli mnie pupa :p
Ćwiczenia:

1.Rozgrzewka 5minut


2.Brzuch 10 minut



3.Pośladki 10 minut




4.Nogi 10 minut


5.Rozciąganie 5 minut



No to do dzieła! Ktoś się przyłączy ? :)


Pozdrawiam, Magda.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Zapraszam na nowego bloga o włosowych historiach!!!

Zapraszam Was na mojego nowego bloga : http://historiamoichwlosow.blogspot.com/
Więcej informacji na blogu w pierwszym poście :)

Obcinanie włosów psa.. jak się do tego zabrać?

Hej ;)
Dziś wpis trochę nietypowy, bo nie będzie zdjęć moich włosów, tylko włosów mojego psa.
Na pewno wiele z Was ma psa/psy z włosiem lub bardzo długą sierścią, którą może nie trzeba, ale można obciąć. Tak jest w moim przypadku ;) Mam sunię, która ma bardzo długą, blond sierść. Pusia mieszka na dworze, bo w domu jest dziecko, a poza tym od szczeniaka była na dworzu, więc teraz nie można tego zmienić. Sierść ma podobną do tej:
Może ciut krótszą. Ale to nie ta sama rasa :p Pusia to piękny kundelek, który wygląda jak rasowy :D

Więc jak się zabrać do obcinania włosów/sierści ?

1.Psa kąpiemy.. jeśli się da ;) Ja mojej suńki nie kąpałam, bo bałaby się (pamiętam jak ją kąpałam gdy była jeszcze młodsza :p ), poza tym nie miałam jak. Następnie czeszemy, suszymy.
2.Zakładamy mu obrożę i przyczepiamy smycz. Następnie smycz przywiązujemy do płotu, stolika, czegokolwiek, byleby pies nie wisiał. Musi mieć luz i wolną przestrzeń.
3.Przygotowujemy nagrodę. Mogą nią być kawałki mięsa, smakołyki dla psa.. obojętnie.
4.Początkowo można oswoić psa z nożyczkami i szczotką/grzebieniem. Następnie zaczynamy obcinać: Jeśli chcemy aby pies miał równo ostrzyżony grzbiet- robimy to maszynką. Następnie nogi i tył psa oraz podbrzusze obcinamy nożyczkami z pomocą grzebienia lub szczotki.
Ja Puśkę całą obcięłam nożyczkami. Zaczęłam od usunięcia kołtunów z sierścią, która przy linieniu zaplątała się w resztę sierści. Następnie obcinałam plecy i brzuch (uważając na sutki), nogi i tył, a na koniec zostawiłam pyszczek ;) Obcięłam jej grzywkę i "wąsy". Ogon zostawiłam niemal w stanie nienaruszonym.. delikatnie obcięłam mu końcówki :D
5. Od nowa czeszemy psa i docinamy to, co nie wygląda fajnie. Ja obcinałam Pusię 2 dni :p Dziś skończyłam.
6. Pamiętamy o chwaleniu psa i nagradzaniu. U mnie to wyglądało tak, że podczas obcinania głaskałam ją i mówiłam do niej " Ale jestes grzeczna.. będziesz prześliczna", "no ślicznie się zachowujesz", "A teraz siad, leż itd"
7. Robimy zdjęcia i cieszymy się "nowym" psem xd


Moje dzieło: 
Od razu mówię, że psa obcinałam pierwszy raz. Nie jest to idealne cięcie!!! Za tło też przepraszam, ale nie miałam czasu przeprowadzić jej gdzie indziej. 





A wy obcinacie swoje psy ??? Jak to robicie? Podzielcie się swoimi opiniami na ten temat :)

Pozdrawiam, Magda.


niedziela, 11 sierpnia 2013

Fakty o pielęgnacji moich włosów..

Nie jestem rodowodową włosomaniaczką, to jest pewne :p 
Kosmetyki do włosów stoją u mnie w szafie, aż półka się ugina. O włosy dbam, olejuję, robię maski, myję delikatnymi szamponami, mam odzywki, wcierki itd.. Ale czy traktuję je jak sztabkę złota? 
W pewnym sensie tak. Wiem co im szkodzi, ale nie nad wszystkim udaje mi się zapanować. 
-Nie trę mokrych włosów ręcznikiem.
-Nie związuję ich gdy gdzieś idę/jadę. Pomijając drogę do przystanku autobusowego kiedy jest wiatr lub deszcz. Wtedy zazwyczaj robię koczka i idę przed siebie, a w autobusie spokojnie je rozwiązuję. Rozpuszczone włosy są ocierane przez "ramionka (???)" od plecaka. Staram się nad tym zapanować, ale cóż..
-Śpię z włosami suchymi
-Nie jestem systematyczna :(
-Ostatnio zaniedbałam olejowanie i maski :/
-Zawsze po umyciu stosuję odżywkę i jedwab
-Raz zdarzyło mi się z nerwów szybko czesać mokre włosy, wyrywając je przy tym. Ale to było dawno, poza tym byłam ostro wkurzona! Wybaczcie.. :)
-Czeszę włosy na mokro, a później je suszę. 2 grzeszki w 1 :D Ale nie mogę wysuszyć włosów bez uprzedniego rozczesania, bo później mam szopę na głowie, są odgniecione itd... :/ A suszę, bo nigdy nie mam czasu dać im samodzielnie wyschnąć, bo mi przeszkadzają. Nawet w wakacje.. :/ 
-Nie prostuję i nie lokuję włosów. Prostować nie muszę, a loków sprężynek nie lubię.
-Moje włosy NIGDY nie miały kontaktu z farbą, rozjaśniaczem czy szamponetką.. NIGDY! Są tylko trochę wybielone słońcem ^^

Mimo wszystko włosy nie wyglądają najgorzej. Lubię je :)



Nie wiem co mogę jeszcze wymienić.. :p Jak na razie to wszystko :D

A Wy jakie macie grzeszki ?? 

Pozdrawiam, Aiv. :)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Aktualizacja włosowa- Lipiec 2013

Hejka :)
Aktualizacji włosowej już nie było baaardzo długo. Ostatnia była chyba w marcu ?? Albo i jeszcze dalej.. Ale to dlatego, że :
-Nie miałam laptopa brata, żeby przesłać zdjęcia
-Gdy piszę notkę na tablecie dostaję nerwicy (chociaż mam klawiaturę :D co jest dużą ulgą), bo zdjęcia nie chcą się wgrać ;o
-Na laptopie siostry nie działa USB czy coś tam.. :/
-Na laptop bratowej musiałabym przesłać wszystkie zdjęcia z tel, a później jeszcze szukać tych 2 czy 3 z tysiąca iluś jak nie więcej i później usunąć je wszystkie.. Dzięki :/

No, ale teraz dorwałam się do laptopa braciszka i uzupełniam zaległości :D


Kosmetyki używane w lipcu:

Szampony:
-Oczyszczający, Farmona Pokrzywa zwyczajna (dno)
-Facelle (nigdy nie zrezygnuję :D )
-Metoda kubeczkowa, szampony powyżej

Odżywki:
-Isana niebieska ( nawilżająca)
-Fructis, Fruity Passion

Oleje:
-Babydream Fur Mama
-Babydream
-Olej z pestek winogron

Maski:
-Siemie lniane
-Lady Spa Silk&Argan (jakieś dziadostwo strasznie drogie :/ )
-I jakieś domowe z żółtkiem itd..

Inne:
-Laminowanie włosów żelatyną
-Jedwab Marion


I fotki:







Taa daa..
W tym miesiącu (już na koniec sierpnia) planuję obciąć końcówki, bo słońce tak je wysuszyło, że szkoda gadać. Mimo tego, że były zabezpieczane.
I tak poza tym to zapuszczam włosy :)


Pozdrawiam, Aiv.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Roczek, najważniejsze i pierwsze urodziny bloga...

Witajcie ;*

Dziś mój blog świętuje swoje urodziny.. te pierwsze i najważniejsze. Nie wiem zbytnio co tu napisać.. Po prostu dziś kończymy rok. Jest mi strasznie miło, że ja z moim blogiem zostaiśmy przyjęci w blogosferze. Cieszę się, że czytacie moje posty, dodajecie komentarze i chętnie pomagacie. Dziękuję ;*

Przystąpmy więc do podsumowania tego wspaniałego roku.







Dziękuję za ten rok. Oby więcej takich :)

Pozdrawiam, Magda.

wtorek, 23 lipca 2013

Rok pielęgnacji minął.. jakich kosmetyków używałam ? :)

Hej ;)
Na wstępie chcę Wam podziękować za wszystkie miłe komentarze w poprzedniej notce. Nawet nie wiecie jak bardzo podniosłyście mnie na duchu, dodałyście mi otuchy.. dziękuję. :*

Dzisiejsza notka była zapowiedziana już wcześniej. Będzie o kosmetykach używanych przez ten rok. Oczywiście kosmetykach do włosów. Wypadałoby wstawić jakieś zdjęcie, ale niestety nie mam ;(
Zaczynamy..

Szampony oczyszczające:
-Eva naturia czarna rzepa
-Geen pharmacy pokrzywa zwyczajna
-Green pharmacy skrzyp polny
-Timotei Pure 2w1 świeżość i czystość

Szampony delikatne:
-Szampon Babydream
-Płyn do kąpieli Babydream, do dzieci
-Facelle (ukochany :D )

Odżywki:
-Alterra morela i pszenica
-Alerra aloes i granat
-Isana z proteinami jedwabiu
-Isana odżywiająca (niebieska.. zapomniałam nazwy :/ )
-Joanna Naturia b/s Pokrzywa i zielona herbata
-Jantar


Oleje:
-Green pharmacy z czerwoną papryczką
-Vatika kokosowy
-Kokosowy KTC
-Oliwka Babydream
-Babydream Fur Mama
-Z pestek winogron Monini
-Rycynowy

Maski:
-górowały te domowe
-Lady Spa Silk&Argan
-Ziaja maska intensywna odbudowa
-Kallos crema al Latte

Inne:
-Nafta kosmetyczna Anna
-Jedwab Marion Naturia Silk


Jak widać nie jest tego dużo. Ale to te kosmetyki przyczyniły się do zmiany stanu moich włosów na lepsze :)
Znając życie o jakimś kosmetyku zapomniałam.. wybaczcie :D

Pozdrawiam, Aiv.

P.S- Od 20 lipca zaczęłam zapuszczać włosy na maksa.. :D Wcieram Jantar, zastanawiam się nad piciem drożdży (trochę boję się wysypu niespodzianek ;(  ) i jeszcze chcę wcierać olejek Green pharmacy z czerwoną papryką, a w przerwach od drożdży będę piła siemię lniane :)
Ciekawe jakie będą efekty.. muszę przez 10 miesięcy zapuścić 25cm! Hmmm uda mi się? Zobaczymy :D
A zapuszczam dlatego, bo chcę na bal gimnazjalny mieć włosy do pasa :D
Trzymajcie kciuki :D
Polecacie drożdże i siemie ?????? :*