wtorek, 23 lipca 2013

Rok pielęgnacji minął.. jakich kosmetyków używałam ? :)

Hej ;)
Na wstępie chcę Wam podziękować za wszystkie miłe komentarze w poprzedniej notce. Nawet nie wiecie jak bardzo podniosłyście mnie na duchu, dodałyście mi otuchy.. dziękuję. :*

Dzisiejsza notka była zapowiedziana już wcześniej. Będzie o kosmetykach używanych przez ten rok. Oczywiście kosmetykach do włosów. Wypadałoby wstawić jakieś zdjęcie, ale niestety nie mam ;(
Zaczynamy..

Szampony oczyszczające:
-Eva naturia czarna rzepa
-Geen pharmacy pokrzywa zwyczajna
-Green pharmacy skrzyp polny
-Timotei Pure 2w1 świeżość i czystość

Szampony delikatne:
-Szampon Babydream
-Płyn do kąpieli Babydream, do dzieci
-Facelle (ukochany :D )

Odżywki:
-Alterra morela i pszenica
-Alerra aloes i granat
-Isana z proteinami jedwabiu
-Isana odżywiająca (niebieska.. zapomniałam nazwy :/ )
-Joanna Naturia b/s Pokrzywa i zielona herbata
-Jantar


Oleje:
-Green pharmacy z czerwoną papryczką
-Vatika kokosowy
-Kokosowy KTC
-Oliwka Babydream
-Babydream Fur Mama
-Z pestek winogron Monini
-Rycynowy

Maski:
-górowały te domowe
-Lady Spa Silk&Argan
-Ziaja maska intensywna odbudowa
-Kallos crema al Latte

Inne:
-Nafta kosmetyczna Anna
-Jedwab Marion Naturia Silk


Jak widać nie jest tego dużo. Ale to te kosmetyki przyczyniły się do zmiany stanu moich włosów na lepsze :)
Znając życie o jakimś kosmetyku zapomniałam.. wybaczcie :D

Pozdrawiam, Aiv.

P.S- Od 20 lipca zaczęłam zapuszczać włosy na maksa.. :D Wcieram Jantar, zastanawiam się nad piciem drożdży (trochę boję się wysypu niespodzianek ;(  ) i jeszcze chcę wcierać olejek Green pharmacy z czerwoną papryką, a w przerwach od drożdży będę piła siemię lniane :)
Ciekawe jakie będą efekty.. muszę przez 10 miesięcy zapuścić 25cm! Hmmm uda mi się? Zobaczymy :D
A zapuszczam dlatego, bo chcę na bal gimnazjalny mieć włosy do pasa :D
Trzymajcie kciuki :D
Polecacie drożdże i siemie ?????? :*

sobota, 20 lipca 2013

Rok włosomaniactwa - efekty i pielęgnacja "z grubsza" :)

Hej kotusie ;*
W czerwcu minął rok mojej włosomanii. Jestem bardzo dumna z siebie, że wytrwałam. I szczerze mówiąc, pielęgnacja włosów to moje hobby :d

Przed włosomaniactwem :

Włosy były w nie ciekawym stanie, ale też nie tragicznym. Nigdy ich nie farbowałam, rzadko kręciłam.. Ale prostownica była używana często ;/ Myłam je szamponami znalezionymi na wannie, odżywki używane były "od święta". Maski czy olejki to całkowita abstrakcja. Nigdy o nich nie słyszałam, nigdy nie używałam.
Pewnego dnia będąc na stronie "zapytaj.onet" poznałam się z jedną dziewczyną, która jest włosomaniaczką i też czyta Wasze blogi ;]  Dała mi dużo rad, pokazała mi Wasze blogi, poleciła mi kosmetyki.. Dziękuję ;**

W trakcie pielęgnacji :







Na początku były tylko łagodne szampony i odżywki. Czasem maska i jakoś w czerwcu 1 olejowanie rycyną. Dopiero w listopadzie zaczęła prawdziwą pielęgnację. Doszły oleje i maski stosowane regularnie. Rodzina mówiła, że oszalałam na tym punkcie i "włosy potrzebują luzu, nie możesz ich tak ciągle olejować ani "maskować", bo będą wypadały " :/ Ciągle tego słuchałam ( i słucham :p ), ale dają radę i się nie poddaję. Włosy obcinam co 3-4 miesiące, w zależności od potrzeby.  W tym czasie sporo obcięłam włosów. Na początku tylko końcówki (w trójkąt), później na prosto, a później jeszcze końcówki, znów na prosto. Chciałam jak najszybciej pozbyć się cieniowania. Włosy wyprostowałam chyba 1 raz. Przez wakacje nie suszę, niestety schną troszkę długo, więc wracając ze szkoły nie dam rady dać im schnąć naturalnie :[ . Uświadomiłam sobie, że mam włosy proste, a nie falowane. Fale to były odgniecenia od gumki. Dowiedziałam się również, że mam włosy średnioporowate i dzięki temu wiem jakie kosmetyki pasują do moich włosów.  Niestety nadal nie potrafię czytać składu. Nie wiem co to emolienty itp.. :( Mam nadzieję, że w tym roku się nauczę. Btw. macie jakąś stronę, żeby się nauczyć czytania składu ? Jak Wy się nauczyłyście?

Po 13 miesiącach włosomaniactwa :
zdjęcie po laminowaniu
I oto włosy teraźniejsze. Są w znacznie lepszym stanie. Jestem dumna, że wytrwałam ;)
  Kocham moje włosy.

Dziękuję Wam, że jesteście. Gdyby nie Wy, nigdy nie miałabym takich włosów. A będą jeszcze ładniejsze, zobaczycie! :D



Kolejny post będzie o kosmetykach używanych przez ten rok pielęgnacji.
Widzicie jakąś różnicę w ich stanie? :p



Pozdrawiam, Aiv.

piątek, 19 lipca 2013

Czy któraś wie gdzie mogę kupić glinkę marokańską SYNESIS ? Proszę o pomoc.. ;*

Hejka :*
Dziś przeglądając internet natchnęłam się na recenzję glinki marokańskiej Synesis. Spodobała mi się, opinie na wizażu też są kuszące ;) Tylko mam problem.. oglądałam ich stronę i za żadne skarby nie mogłam znaleźć tej glinki ;( Na allegro też szukałam- nie ma. Albo źle szukam :/

Możecie mi pomóc? Nie wiecie gdzie (i czy ) można ją jeszcze kupić? Może została wycofana? :(
Błagam, pomóżcie ! :*

Chodzi mi o taką :


Pozdrawiam, Aiv.

środa, 17 lipca 2013

Laminowanie włosów żelatyną. Wersja przyjemnego zapachu ;)

Witajcie kochane :)

W poniedziałek (15 lipiec) laminowałam włosy żelatyną... inaczej niż pozostałe włosomaniaczki ;)
Przejdźmy do sedna.

Składniki:
-szklanka wody
-2 łyżeczki siemienia lnianego
-1 łyżeczka żelatyny (następnym razem dam ze 3 :p )
-1 łyżeczka maski  LadySpa Silk&Argan
-1 łyżeczka maski biovax regenerująca (pożyczona od bratowej xd, ponoć bardzo dobra, trzeba wypróbować)

Sposób przygotowania:
Na początku do garnuszka wlałam wodę i wsypałam siemie lniane. Gotowałam ok 15 minut, następnie dodałam żelatynę. Całość wymieszałam i dodałam maski. Wszystko przez chwilę mieszałam na wolnym ogniu. Następnie poczekałam aż trochę ostygnie i poszłam myć włosy.


Po umyciu włosów szamponem oczyszczającym odsączyłam lekko wodę z włosów i nałożyłam "maskę", która była bardzo płynna :p. Założyłam czepek i czapkę i siedziałam sobie tak ok 30 minut. Następnie bez mycia włosów wysuszyłam włosy z żelatyną na głowie (pomysł Czarownicującej, dziękuję ;* ), a później spłukałam włosy chłodną wodą. Włosy schły naturalnie. I najważniejsze: Ta mieszanka wcale nie cuchnęła żelatyną!!!!!

Efekty:
Na początku włosy były suche, sianowate. Bałam się, że przeproteinowałam. Dopiero kilka godzin później stały się miękkie, bardziej błyszczące, zyskały na objętości (minimalnie) i są idealnie dociążone.
Z resztą, same zobaczcie:



Jesteście zainteresowane łagodniejszą wersją ? :) Jakie były Wasze efekty przy laminowaniu ?


Pozdrawiam, Aiv.


poniedziałek, 15 lipca 2013

Zakupowo :D Nie kosmetycznie

Hej :)
Dziś miał być inny post, ale postanowiłam pokazać Wam co kupiłam sobie na wyprzedażach ( i nie tylko :p ) :D
Zaczynajmy ..


Bluza, Tally Weijl, 30zł


Bluza, New Yorker, 19.99zł



Sweterek ,Kappalh. Kupiła mi go siostra, w Szwecji za 30zł.. Miał drobną "usterkę" i z 300zł obniżyli na 30zł :D A usterką było zakończenie "szycia".. nie wiem jak wytłumaczyć :/ W każdym razie to żadna usterka, prawie nie widoczna.. wystarczyło połączyć 2 nitki ze sobą i było ok ;D


Koszula pudrowa, Diverse. Kosztowała 60zł, ale była promocja. Gdy kupiło się 2 rzeczy to ta tańsza rzecz była tańsza o 50% :) Zapłaciłam za nią 30zł.


Rurki pudrowe (różowe), Bik Bok. 20zł, Szwecja :)

 

Rurki pudrowe (miętowe), Diverse 89.99zł

I to na tyle :) Kupiłam sobie również czarną koszulkę, w zwykłym sklepie (a ciuchy tam są prześliczne i modne. Nie mówię o sh! ), ale zapomniałam zrobić jej zdjęcia.

I teraz włosowo: Dziś pierwszy raz laminowałam włosy. Ale laminowałam inaczej xd Następny post będzie o laminowaniu. Teraz nie jestem za bardzo zadowolona z efektu.. Może jeszcze trochę poczekam.

Podobają Wam się ciuchy ? Może macie którąś z tych rzeczy? Jesteście zadowolone?

Pozdrawiam, Magda :)



niedziela, 14 lipca 2013

Aiv. Aiv. Aiv ! Kim jestem ? :D



Hejka :)
Dokładnie 5 sierpnia mój blog ma roczek. Wczoraj uświadomiłam sobie, że tak na prawdę na blogu widziałyście tylko moje włosy :p Dziś to się zmieni,zobaczycie jak wyglądam :)

A teraz kilka faktów o mnie:

1. Moje imię to nie Aiv. tylko Magda (nie mylić z Magdaleną,bo to dwa inne imiona! )
2 .Lat mam 15,w lutym 16. Czyli III Gimnazjum ( nie chcę rozstania.. ;/ ! )
3. Interesuję się pielęgnacją włosów, ciała i paznokci. Lubię też robić zdjęcia. Wszystko inne po jakimś czasie mnie nudzi :/
4. Kolor włosów.. ciężko ocenić :p Brąz :D
5. Jak wyglądam? Mam nie całe 160cm (jestem malutka :( ). Piegusek z piwnymi oczami, które w świetle potrafią być jasne lub ciemne.. Jeśli kogoś to interesuje ważę 40kg (ale jakie to ma znaczenie ? :p )
6. Uwielbiam leniuchować i sprzątać :p
7. Nie lubię się opalać.. w sensie żeby leżeć na słońcu. Jak mam coś robić i się opalać to ok :) Oto przykład mojej pracy i niespodziewanego opalenia:
tak, do dziś mam na miejscu czerwonego brązowe. Dalej jestem biała.. chociaż już się brązowieję :)
8. Lubie ludzi szczerych, miłych i pomocnych. 
9. Nie lubię krytyków (a w komentarzach jest ich sporo o nazwie "Anonim" (oczywiście nie wszystkie anonimy są złe.), ludzi wywyższających się.
10. Częściej wchodzę na "Włosomaniaczki" niż na swojego bloga ;D

I mam też coś dla Was :)
Pod tym postem możecie zadawać mi pytania (ale nie bardzo prywatne), a ja mogę na nie odpowiadać w odpowiedziach. Zainteresowane? :D To pytajcie.

A teraz kilka zdjęć mojej buźki (brzydkiej buźki :/ ) :
straszydło :p

a tu z zaskoczenia :p
 
wielkanocny zajączek xd
hahahah nie wiem co to :D


Pozdrawiam, Madzia :D

środa, 3 lipca 2013

Isana Hair, Feuchtigkeits Spulung (Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych) - Recenzja

Cześć wszystkim ;*
Po raz kolejny na wstępie przepraszam za to, że tak długo mnie nie było.. Prawda jest taka, że nie miałam pomysłów na posty, a po drugie jak już pomysł miałam to na tablecie nie mogłam pisać postów. To znaczy, pisać mogłam, ale żeby dodać to nie :(

Dziś przychodzę do Was z recenzją nowej, niebieskiej odżywki Isany. Pewnie większość z Was już ją używała i każda z Was ma wyrobione zdanie na ten temat, ale widziałam wiele złych opinii.. A u mnie jest inaczej ;) Ta odżywka jest cudowna. Opis niżej.


Opakowanie:
Kiedyś mi się w miarę podobało. Teraz dla mnie jest odrażające.. brzydkie. Butelka jest twarda, prawie łamię paznokcie przy wyciskaniu.. fuj! Jedynym możliwym sposobem "wydobycia" odżywki z opakowania to położenie go na wannie/brodziku i naciśnięcie jedną ręką (ten sposób podchwyciłam od którejś z Was ;p chyba nawet od Mudi, dzięki ;* )

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stereate Se, Propylee Glycol, Niacinamide, Panthenol, Betaine, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Glycerin, Quaternium 87, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethyleamine, Parfum, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxhide, Citric Acid.

Konsystencja:

Konsystencja tej odżywki przypomina trochę maskę ;) Ba.. nawet jest bardziej gęsta od maski! :p
Odżywka jest zwarta, "budyniowata" i nie spływa z włosów. Wszystko na plus, ale problem jest z wydostaniem jej z butelki ;(

Zapach:
Śmierdziel. Nic dodać, nic ująć. Ta odżywka po prostu śmierdzi! Proszkiem do prania. A ja tego zapachu nie cierpię.. :/ No, ale jedynym plusem tego wszystkiego jest to, że po spłukaniu nic nie czuję :D :D

Cena:
Chyba coś koło 6 zł. Tanizna ;)

Działanie:
Czyli najważniejszy punkt mojej opinii :) Odżywka jest rewelacyjna, pomijając zapach i opakowanie. Włosy faktycznie nawilża! :) Po umyciu włosów mam splątane (ale bez przesady, nie mam kołtunów :p ), a po nałożeniu odżywki (właściwie to po jej spłukaniu) są gładkie jak woda.. satyna :) Samo nakładanie odżywki jest bardzo miłe. Po wysuszeniu włosy są nawilżone, błyszczące, miękkie.. same och i ach :D
Polecam z łapką na sercu!

A teraz idę naolejować sobie włoski :) Moim nowym olejem :p Wczoraj w realu kupiłam sobie olej z pestek winogron monini czy coś takiego.. Używałyście? Jak Wasze opinie?
Pozdrawiam, Aiv.